niedziela, 3 grudnia 2017


Wywiad dla „Wspólnoty Puławskiej”


Przed paroma tygodniami nawiązałam kontakt z panią Justyną Popiołek-Osińską, która pracuje w redakcji lokalnego tygodnika „Wspólnota Puławska” (TUTAJ można zobaczyć jego serwis internetowy). Poprosiłam ją o pomoc w wypromowaniu mojego zbiorku za pośrednictwem gazety. Po uzgodnieniach z panią redaktor prowadzącą, pani Justyna zdecydowała się na przeprowadzenie ze mną wywiadu, który ukaże się w jedynym z numerów papierowego wydania. Ponieważ nie udało się ustalić dogodnego dla nas obu terminu spotkania, pytania do wywiadu otrzymałam mailem, z prośbą o odesłanie odpowiedzi tą samą drogą.

Natychmiast po opublikowaniu wywiadu podam numer wydania „Wspólnoty”, w którym ukaże się ten tekst (informacja ta przyda się głównie mieszkańcom naszego miasta, którzy będą mogli kupić gazetę), wstawię również zdjęcie strony oraz sam wywiad (to z myślą o osobach z całej reszty kraju, które nie będą przecież fatygować się do Puław po jedną gazetę 😉). A ponieważ udzieliłam rozbudowanych, wyczerpujących odpowiedzi, przypuszczam, że na potrzeby wydania zostaną one mocno skrócone. Dlatego zamieszczam tutaj roboczą wersję wywiadu już dziś, dla szczególnie zainteresowanych.




1. Pisze Pani wiersze. To nie jest łatwa forma wypowiedzi, skąd wzięła się u Pani fascynacja poezją?

Zgoda, wiersz nie jest łatwą formą wypowiedzi, ale jest za to formą krótką (wyjąwszy oczywiście rozbudowane poematy). Napisanie powieści czy nawet opowiadania wymaga poświęcenia mnóstwa czasu i wykonania niemałej pracy. Poeta może wyrazić swoją myśl w znacznie mniejszej ilości słów, co przy dzisiejszym szybkim tempie życia jest dużą zaletą wiersza, także dla odbiorcy, który często zwyczajnie nie ma czasu na czytanie książek.

W poezji podoba mi się również duża swoboda wypowiedzi. Współczesny jej twórca ma ogromną paletę możliwości do wyboru, jeśli chodzi o rymy bądź ich brak, układ strof czy rytmikę wiersza. Niemalże wszystkie chwyty zdają się być dozwolone, a poeta jest ograniczony jedynie własną inwencją. Najważniejsza staje się wtedy treść, przewodnia myśl utworu. Która to myśl, czy też emocja, wcale nie muszą być wyrażone dosłownie, lecz niejednokrotnie bywają ukryte pod maską metafor i odległych skojarzeń. Stanowi to kolejną wielką zaletę wiersza dla osoby, która z jednej strony dużo chciałaby światu powiedzieć, lecz jeszcze więcej wolałaby zachować dla siebie.

 
2. Kiedy napisała Pani swój pierwszy wiersz? Pamięta Pani w jakich to było okolicznościach? Co Panią skłoniło do takiej formy wypowiedzi?

Wiersze pisałam już jako kilkuletnia dziewczynka, lecz były to naturalnie utwory nie warte dziś w ogóle wzmianki... Swój pierwszy wiersz z gatunku tych bardziej dojrzałych napisałam w wieku szesnastu lat. Ponieważ jednak nie był wystarczająco udany i dojrzały, nie znalazł się w zbiorku.

W jakich to było okolicznościach?... Wróciłam chyba ze szkoły do domu i poczułam, że muszę koniecznie przelać swój smutek na papier, nadać mu trwałą formę, w której także inni ludzie będą mogli go dotknąć... W sumie to całkiem sporo z tych moich wierszy opowiada właśnie o smutku, o cierpieniu, o poczuciu beznadziei, których doświadczałam jako młoda osoba, jeszcze nieodporna na trudy życia, bardzo często. Potrzebowałam chyba jakiegoś uszlachetnienia tych uczuć, przekucia ich na piękno, uczynienia z nich czegoś więcej niż przelotny nastrój młodej kobiety. A może po prostu, dzięki uświęconej formie poezji, chciałam nareszcie zostać przez innych wysłuchana i zrozumiana..



cdn.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz