czwartek, 13 września 2018


Rocznica uruchomienia projektu – koncepcja na start


Wielkimi krokami zbliża się pierwsza rocznica „narodzin” mojego przedsięwzięcia. Dokładnie 
w dniu 23 września 2017 r. ogłosiłam start wtedy jeszcze Projektu Literacko-Wydawniczego „Moje Inspiracje”, która to nazwa została dość szybko skrócona do P. L.-W. „Inspiracje”, 
a następnie, po zaledwie czterech miesiącach, do życia powołane zostało Wydawnictwo Inspiracje. Kolejnym milowym krokiem naprzód miała być rejestracja firmy na początku 
lipca 2018 r. Niestety, działalność została już po miesiącu zawieszona, ze względu na zbyt mały dochód i przytłaczający stres, związany z koniecznością opłacania składek ZUS-owskich. Zawieszona na czas nieokreślony, z opcją „powrotu do gry” nawet po kilkunastu latach, lecz ponieważ poszczególne ustawy tzw. Konstytucji Biznesu okazują się jedna po drugiej niedopracowanymi bublami, należy więc spodziewać się wykreślenia firmy z rejestru przez odpowiednie organy po określonym czasie i konieczności założenia działalności w przyszłości zupełnie od nowa… O ile rzeczywiście kiedyś będę na to naprawdę gotowa...

Chciałabym w tym miejscu uspokoić wszystkich sympatyków mojej twórczości i Wydawnictwa Inspiracje. Ta ostatnia zmiana, a raczej powrót do stanu wcześniejszego, jest jedynie formalnością, prace wydawnictwa będą zaś nadal prowadzone bez zakłóceń i – mam nadzieję - bez przeszkód. Bez zmian będzie przebiegał cały proces wydawniczy, książki będą nadal trafiać do rąk czytelników, a spotkania autorskie będą się odbywać. Zamierzam również jak najszybciej włączyć do planu wydawniczego książki autorstwa innego niż moje, bardzo więc proszę szanownych autorów o zgłaszanie swoich prac.

W związku ze wspomnianą rocznicą postanowiłam dokonać gruntownego podsumowania pierwszego roku prac wydawnictwa, porównując początkowe założenia z tym, co faktycznie udało się osiągnąć. W tym celu warto wrócić do najwcześniejszych wpisów na tej stronie, można też posłużyć się pewnym tekstem, napisanym przeze mnie już niemal rok temu na prośbę pracownicy jednego z puławskich domów kultury, który miał zostać opublikowany w Kwartalniku Powiatu Puławskiego „Tu jest moje miejsce”. Tekst ów nie doczekał się jak na razie wspomnianej publikacji i prawdopodobnie nigdy się to nie stanie. Tym bardziej, że mocno się on zdezaktualizował, ponieważ rzeczywistość wymusiła na przedsięwzięciu daleko idące korekty 
i niemal całkowite odejście od pierwotnej koncepcji.

Tekst stanowi połączenie mojej nieformalnej biografii, z naciskiem na przygodę z literaturą, 
oraz wizji całości „inspiracyjnego” projektu. Nie został on do tej pory nigdzie udostępniony, 
więc wklejam go teraz po dokonaniu niezbędnych poprawek, aby czytelnicy tej strony mieli czas na zapoznanie się z moimi najwcześniejszymi śmiałymi pomysłami jeszcze przed publikacją właściwego podsumowania i oceny rocznych prac wydawnictwa, co powinno nastąpić 
w okolicach podanej na wstępie daty.



Monika Knapczyk urodziła się w 1977 r. w Radomiu, do Puław przeprowadziła się trzydzieści lat później. W życiu prywatnym mama dwójki dzieci, z wykształcenia technolog/inżynier chemii. Ukończyła z bardzo dobrymi wynikami (ówczesny) Wydział MiTO Politechniki Radomskiej (obecnie Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego), otrzymując na II i III roku stypendium MEN, 
po czym zdecydowała się na kontynuowanie nauki na studiach doktoranckich na Wydziale IChiP Politechniki Warszawskiej. W połowie tych studiów zaczęła zbierać pierwsze doświadczenia 
na rynku pracy jako ankieterka, wykonując zlecenia dla wiodących instytutów badania opinii 
i rynku. Po obronie rozprawy doktorskiej w 2006 r. pracowała przez kilka lat w puławskim PROZAP-ie oraz Instytucie Nowych Syntez Chemicznych. Następnie, po kilku latach przymusowego bezrobocia, spróbowała swoich sił jako doradca w jednej z firm udzielających pożyczek pozabankowych, a obecnie pracuje na pół etatu w agencji banku PKO BP.

Najważniejszy obszar jej zainteresowań stanowi jednak literatura. Pisze już od siódmego roku życia, z większymi lub mniejszymi przerwami. Tworzy głównie prozę, chociaż wena pozwoliła jej na napisanie w młodości kilkudziesięciu wierszy. Jako autorka debiutowała czternaście lat temu na portalu literackim opowiadania.pl, i od tej pory to właśnie internet jest głównym medium 
dla jej twórczej ekspresji. Dzięki niemu poznała wielu adeptów pisarskiej sztuki, zarówno tych odnoszących spektakularne sukcesy, jak i takich, którzy tworzą jedynie „do szuflady”, 
i z kilkorgiem szczerze się zaprzyjaźniła. Współpraca z innymi autorami zaowocowała umieszczeniem jej utworów w dwóch antologiach opowiadań: „ZWIERZEniach” Wydawnictwa 
La Boheme w roku 2008 oraz „O choinka! Czyli jak przetrwać święta” w roku 2011, wydanym 
w postaci e-booka we współpracy z serwisem Virtualo. Samodzielnie wydała pierwszy tom swojej sztandarowej powieści „Córka słońca” (pierwszej z serii książek o świecie zwanym Kiramem) 
w roku 2009, we współpracy z wydawnictwem i drukarnią Sowa Sp. z o.o.

W młodości interesowała się żywo fantastyką i w tym właśnie gatunku próbowała swoich sił, jednak po 30-stym roku życia zaczęła przeważać w niej potrzeba odmalowania i wytłumaczenia zjawisk świata realnego, w szczególności zaś relacji międzyludzkich. Jej twórczość skręciła więc mocno w kierunku powieści obyczajowej i psychologicznej, choć nadal wplatała w nią wątki 
„nie z tej ziemi”, zbliżając się przez to do realizmu magicznego. Jej największym marzeniem jest ukończenie monumentalnej serii powieści ze świata Kiramu. W chwili obecnej istnieje tylko pierwsza książka z tej serii i kilka rozpoczętych szkiców kolejnych.

Od ośmiu lat nie pisze niczego nowego, choć nie pożegnała się na dobre z literaturą. Przed rokiem uruchomiła Projekt Literacko-Wydawniczy o nazwie Inspiracje. Aktualnie ma on na celu przede wszystkim wydanie oraz wypromowanie twórczości autorki w ramach tzw. self-publishingu. Z pracami projektu można zapoznać się na blogu oraz na Facebooku, na stronie przedsięwzięcia. Pierwszą pozycją wydawniczą w dorobku Inspiracji jest zbiorek poezji Moniki Knapczyk zatytułowany „Zegar melodii”, dostępny zarówno w postaci e-booka, jak i książki drukowanej, a kolejną niewielka objętościowo powieść o tytule „Vaira”, usytuowana na pograniczu fantasy i prozy obyczajowej. W planach są już następne wydania.

Jeśli przedsięwzięcie odniesie sukces, Monika Knapczyk chciałaby przekształcić je w Wydawnictwo Inspiracje (poprzez założenie jednoosobowej działalności gospodarczej), a następnie rozpocząć wydawanie miesięcznika literacko-kulturalnego „Wena”, gdzie publikowane byłyby dzieła zdolnych twórców z całej Polski, ze szczególnym uwzględnieniem twórczości wywodzącej się z naszego miasta i regionu, oraz reportaże z odbywających się w Puławach i okolicy wydarzeń kulturalnych. Niektórzy z tych autorów doczekaliby się również samodzielnego wydania w postaci książkowej oraz e-booka.

Oprócz tego Monika Knapczyk chciałaby również założyć w przyszłości w mieście Klub Inspiracji, który realizowałby różnorakie zadania społeczne. Do najważniejszych należałaby integracja środowiska lokalnych twórców-amatorów i organizowanie dla nich cyklicznych spotkań, kółko czytelnicze dla najmłodszych czy świetlica dla osób piszących, które z różnych powodów 
nie mogą pracować twórczo w domu. Klub stałby się dla nich miejscem, gdzie w komfortowych 
i przyjaznych warunkach mogłyby oddać się swojej pasji. Jednak aby pomysły te udało się choć 
w części zrealizować, niezbędne będą ogromne zasoby motywacji, czasu oraz środków finansowych.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz