wtorek, 4 czerwca 2019


Piąty (majowy) numer magazynu kulturalno-literackiego Wena


Przy okazji tego wydania czekają nas kolejne duże i ważne zmiany 

Po pierwsze, 
Wena nie jest już miesięcznikiem, a nieregularnikiem, z myślą o kwartalniku 
na przyszłość. Ponieważ jestem jedyną osobą zajmującą się jej redakcją, a oprócz zaangażowania w literaturę pracuję jeszcze zawodowo, nie udało mi się pogodzić tej pracy oraz obowiązków rodzinnych z regularnym wydawaniem pisma. Najbardziej ucierpiała tutaj moja własna działalność literacko-wydawnicza, która praktycznie przestała istnieć, oraz sprzedaż książek online, możliwa tylko dzięki mojemu osobistemu wkładowi czasu (klienta trzeba wyszukać i przeprowadzić przez cały proces sprzedaży, a przecież książkę kupuje jedna osoba 
na pięćdziesiąt zaczepionych). A to właśnie ze sprzedaży książek osiągałam dochód, magazyn 
w ogóle go nie generuje, ani jako publikacja sama w sobie, ani jako zachęta do zakupu książek właśnie.

Po drugie, magazyn pojawił się w formie cyfrowej na platformie ebookpoint.pl, nadal jako darmowa publikacja do ściągnięcia. Chwilowo jest tam obecny tylko jego pierwszy numer, stopniowo będą dodawane kolejne.

Po trzecie, jedna z osób udzielających się w grupie na Facebooku podsunęła mi pomysł przekształcenia Weny w kwartalnik i założenia Stowarzyszenia Wena, ze składką członkowską w wysokości 30 zł na kwartał. Pieniądze te pozwoliłyby na druk niewielkiej liczby egzemplarzy dla bibliotek oraz po jednym egzemplarzu dla członków Stowarzyszenia, którzy umieszczaliby w kwartalniku swoje utwory literackie, reportaże i felietony. Zapraszam do kontaktu osoby zainteresowane członkostwem w tym hipotetycznym na razie Stowarzyszeniu.

W tym miesiącu druk magazynu jest już zlecony, a lista osób zamawiających już zamknięta. Czytelników zainteresowanych wydaniem papierowym kolejnych numerów zapraszam 
do kontaktu, w celu uwzględnienia ich zamówienia na przyszłość. A na razie polecam wydania cyfrowe, które można jak zawsze pobrać z grupy na Facebooku poświęconej Wenie (link 
w prawej kolumnie). Piąty (majowy) numer powinien się pojawić w sieci za kilka dni.

Cena pojedynczego numeru bez dofinansowania wynosi dla odbiorców indywidualnych:

- 15 zł za jeden egzemplarz na terenie Polski (za każdy kolejny dopłata w wysokości 10 zł, 
plus kalkulacja kosztu wysyłki),
- 21 zł za jeden egzemplarz wysyłany za granicę (za każdy kolejny dopłata w wysokości 10 zł, plus kalkulacja kosztu wysyłki).


Przejdźmy więc już do zawartości piątego numeru. Znajdziecie w nim: 

  • kolejne wiersze ze zbiorku „Zegar melodii”, mojego autorstwa,
  • twórczość poetycką Mariana Rodziewicza, wraz z fotografiami jego prac malarskich i migawkami z życia autora, a także kilka jego rysunków satyrycznych na poprawę nastrojów,
  • kilka nowych wierszy znanej już czytelnikom Katarzyny Dominik, wraz z zapowiedzią jej nowego, dziewiątego już tomu poetyckiego,
  • krótki fragment opowiadania „Niebieskie oczy”, pochodzącego ze zbiorku „Wieża Zapomnienia", mojego autorstwa,
  • końcowy fragment opowiadania „Audyt” Marcina Gutka,
  • opowiadanie autorstwa Sobiesława Kolanowskiego „Znaczenie róży”, pochodzące ze znanego już zbioru „Szkice dla większych całości”. Dla chętnych niespodzianka przygotowana przez pana Sobiesława. Szczegóły już w numerze
  • relację Izabelli Teresy Kostki, ambasadorki Realizmu Terminalnego na Polskę, z kilku wydarzeń literackich w Mediolanie,
  • relację z mojego spotkania autorskiego w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Dęblinie,
  • recenzję „Fałszywej pamięci” Deana Koontza, autorstwa doświadczonej recenzentki Anny Baran,
  • recenzję „Szeptów szeptuchy” Tomasza Niedzieli, książki, która pojawiła się w Wenie już dwukrotnie,
  • recenzję „Ostatnich dni” Adriana Johna Kenzie, pisarza polskiego pochodzenia mieszkającego w dalekiej Walii,
  • recenzję „Bajek” Oscara Wilde'a,
  • nowy konkurs (poprzedni znów nie został rozstrzygnięty),
  • zapowiedź spotkania autorskiego w mieście kojarzącym się głównie z... przetwórstwem mleka




Zapraszam serdecznie do lektury magazynu oraz do zaangażowania się w jego życie.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza