sobota, 3 sierpnia 2019


Aleksander Sowa Gwiazdy Oriona - recenzja


Wydawnictwo Lira, 2019
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 352

Gwiazdy Oriona to pierwsza chronologicznie i trzecia w kolejności ukazania się część słynnej już tzw. serii astronomicznej. Dwie poprzednie to Era Wodnika oraz Punkt Barana, obecnie 
w przygotowaniu jest Czas Wagi, a kto wie, czy nie doczekamy się kolejnych tytułów, które autor zapowiada jako plany wydawnicze na kolejne lata na swojej oficjalnej stronie.

Aleksander Sowa jest z zawodu policjantem i mieszka w Opolu. Jest także autorem sporej liczby książek, w większości powieści kryminalnych i obyczajowych, ale również zbiorów opowiadań, poradników i publikacji o motoryzacji. Jest rozpoznawalny jako jeden z prekursorów pisarstwa niezależnego w Polsce. Przez długi czas wydawał swoje książki wyłącznie samodzielnie w postaci e-booków oraz na papierze, Gwiazdy Oriona to pierwsza jego powieść, która ukazała się we współpracy z tradycyjnym wydawcą. Autor wyjaśnia motywy podjęcia właśnie takiej zaskakującej dla niektórych decyzji na swoim blogu, we wpisie pt. Mojej nowej powieści nie będzie.

Tyle o autorze, osoby zainteresowane jego sylwetką i twórczością zapraszam do samodzielnych poszukiwań w tym temacie. Przejdźmy już do samej książki. Wszystkie tytuły z serii astronomicznej łączy osoba bohatera, komisarza Emila Stompora, który w Gwiazdach Oriona jest młodym człowiekiem, dopiero zaczynającym karierę w stopniu szeregowego. Akcja powieści dzieje się na początku lat 90. ubiegłego wieku, a więc praktycznie u schyłku PRL-u, kiedy nowy ustrój polityczny nie był jeszcze dobrze ugruntowany, a osoby związane 
z komunistycznym aparatem władzy wciąż miały wielki wpływ na wydarzenia w kraju.

Przez Śląsk przetacza się fala brutalnych zabójstw, dokonywanych na kobietach przez nieuchwytnego seryjnego mordercę. Policja pozostaje przez długi czas bezsilna. Kiedy ginie bratanica premiera, w Katowicach powstaje specjalna grupa operacyjna, do której trafia 
m.in. szeregowy Emil Stompor. Książka jest wprawdzie fikcją, lecz inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami, a niemałe doświadczenie zawodowe pomogło autorowi stworzyć dzieło, które wyróżnia ogromny realizm. 







Przyznaję, że przeczytałam tylko dwie książki z tej serii (z wyjątkiem Ery Wodnika), jednak zdążyłam już polubić Emila. Pochodzącego zresztą z Opola, tak samo jak autor. Cechuje go nastawienie, które określa się zazwyczaj mianem idealizmu. Na pytanie, dlaczego został gliną, odpowiada, że chce robić coś dobrego, bronić słabszych. Naraża się w ten sposób na drwiny
ze strony starszych kolegów, którzy szybko uświadamiają go, jak naprawdę wygląda praca policjanta. Nie pozostaje on zresztą długo odporny na brutalność świata, w którym przyszło mu działać. Aby przetrwać i nawet awansować w „psiarni”, gdzie granice pomiędzy dobrem a złem
są niewyraźne, wiele zasad nagina się dla dobra sprawy, a sami policjanci niekiedy zachowują się jak gangsterzy, trzeba się dostosować, przynajmniej „po wierzchu”.



Nawet w tak bezwzględnej rzeczywistości jest miejsce na przyjaźń, taką prawdziwie męską, szorstką, gdzie niekiedy w ruch idą pięści. Lecz ta przyjaźń bywa na śmierć i życie, dosłownie,
bo w krytycznych momentach policjanci zdolni są do wielkiego bohaterstwa. 

Morderca, czyli tytułowy „Orion”, prowadzi dziennik, w którym wspomina całe swoje życie. Jego fragmenty rozsiane są po całej książce. Trzeba przyznać, że to życie wyjątkowo go nie rozpieszczało. Od najmłodszych lat był dręczony i upokarzany przez kobiety: matkę, babkę, koleżankę ze szkoły. Ojciec-żołnierz był właściwie nieobecny, szybko zresztą zmarł. Do tego dochodziła niepewność co do własnej narodowości, co w czasach powojennych miało duże znaczenie.

Oczywiście to wszystko w żadnym stopniu go nie usprawiedliwia. Wielu ludzi „po przejściach” wychodzi jakoś na prostą i nawet pomaga osobom, które doświadczyły podobnych okropieństw. „Orion” wybrał najbardziej prymitywną drogę odwetu, znęcając się najpierw nad zwierzętami,
a potem nad ludźmi. Nawet biorąc poprawkę na bezpiekę, która go szantażowała i zmusiła do współpracy, po upadku komuny wciąż miał wybór. Wybrał uległość wobec własnych najgorszych instynktów, i dlatego nie zasługuje na współczucie.

W książce pojawia się króciutki wątek homoseksualny. Oczywiście nie ma on nic wspólnego
ze współczesną tzw. ideologią LGBT, bo czasy były zupełnie inne. Ukazana została relacja między dwójką ludzi, ich emocje, pasje i marzenia. Ta jedyna w życiu „Oriona” prawdziwa miłość mogłaby go uchronić przed przemianą w potwora. Tak się nie stało, a psychopata zyskał dodatkowy powód, by mścić się na ludzkości. Dowodzi to, że zarówno wśród osób homo-, jak
i heteroseksualnych znajdują się ludzie dobrzy oraz zdecydowanie źli.

Ciekawą rzeczą w powieści jest gwara śląska, którą posługują się niektórzy bohaterowie. Jako rodowity Ślązak, autor wyśmienicie sobie z nią poradził. Czuje się w niej także ów PRL. Mamy tam chociażby SB, KGB, tajnych współpracowników, tzw. likwidatorów. Mamy podejrzliwość
w stosunku do Emila, który został włączony do grupy z uwagi na talent i wiedzę, tymczasem przełożeni i koledzy wciąż są przekonani, że posiada on jakieś mocne „plecy”. Ta niemożność przebicia się bez odpowiedniego poparcia pozostała zresztą w naszym kraju do dnia dzisiejszego.

Książkę czyta się lekko, ponieważ jest ona napisana żywym i łatwym w odbiorze językiem. Zwłaszcza dialogi są soczyste i nie pozwalają się nudzić. Morderstwa i tortury ukazane są niezwykle realistycznie, wulgaryzmy leją się chwilami ciurkiem, całość jest mocna, a czasami wręcz mroczna. Pokazuje ona zarówno realia pracy policji, jak i zakamarki umysłu sadystycznego mordercy. Z tego względu wrażliwi czytelnicy raczej nie powinni po nią sięgać. Całej reszcie polecam.

Gwiazdy Oriona mają już na koncie duży sukces. Książka ta zdobyła nagrodę główną plebiscytu portalu Granice.pl jako Najlepsza książka na lato 2019, sam zaś pisarz udziela wielu wywiadów w mediach i jest bohaterem artykułów m.in. w Gazecie Wyborczej oraz serwisie wp.pl.


Można ją kupić w EMPIK-u i innych dobrych księgarniach, wraz z placówkami Poczty Polskiej, jest również dostępna wysyłkowo oraz w postaci e-booka.


Strony autora:






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza