sobota, 22 lutego 2020


Premiera kolejnego tomiku wierszy Artura Ketz Najcenniejsze słowa


Przed kilkoma dniami dotarł do mnie pamiątkowy egzemplarz już trzeciego zbiorku wierszy Artura Ketz pt. Najcenniejsze słowa, oczywiście z dedykacją. Serdecznie dziękuję autorowi 
za ten dar 😊

Projekt okładki wykonał również utalentowany poeta i grafik zarazem, Robert Ratajczak. Ja także miałam w tym zakresie swój skromny wkład na etapie wykończeniowych, już czysto technicznych prac.

Tomik zawiera sto piętnaście utworów, podzielonych tematycznie na cztery części. Oprócz całkowicie nowych wierszy znajdziemy w nim także kilka już znanych z poprzednich książek 
i publikacji internetowych, jak choćby świetne Zabrała mnie ze sobą do miłości czy Kochana.

A oto mała próbka tego, co czeka na Was w środku:




              
             Małe zmiany

             Zamieniłbym noc w dzień
             Śmierć zamieniłbym w życie
             Smutek zamieniłbym w radość
             Lecz słońce zamieniłbym w księżyc
             Kamień zamieniłbym na serce
             Siebie zamieniłbym na ciebie
             Wszystko bym zmienił
             Oprócz ciebie i miłości










               siedzieć wieczorem
           
            siedzieć wieczorem
            można długo
            słuchać muzyki
            chodzić na spacer

            słuchawki na uszach
            łóżko pościelone
            lampy się świecą
            kapcie na nogach

            kąpiel gotowa
            kolacja zjedzona
            myśli szalone
            czas na sen

            poranek
            kawa
            śniadanie
            urlop




Tę niewielką objętościowo publikację można zakupić wyłącznie od autora. Jeśli któryś 
z czytelników byłby zainteresowany, radzę się pospieszyć, ponieważ nakład jest ograniczony.
Proszę więc o wiadomość w tej sprawie, ja zaś możliwie szybko skontaktuję się z Arturem.




środa, 12 lutego 2020


Dezaktywacja profilu na Facebooku


Ważna informacja: 

Mój profil na Facebooku został zdezaktywowany i na chwilę obecną nie przewiduję powrotu 
na ten serwis. Z tego względu ze strony zniknęło logo Facebooka, które było jednocześnie linkiem do profilu. 
Nie wyobrażam sobie dalszej gry w tej drużynie, według reguł serwisu oraz większości jego użytkowników. Nie będę dłużej godzić się na to, by moje życie obracało się wokół postów, lajków, serduszek, komentarzy, udostępnień i temu podobnych spraw. To nie jest mój świat, dlatego należy bezwzględnie położyć kres temu szaleństwu.
Oczywiście nie oznacza to zamknięcia ani nawet zawieszenia działalności literackiej 
i wydawniczej. Przeciwnie, dopiero teraz zacznie ona w pełni rozkwitać, gdy social media przestały związywać ogromną część mojego czasu i uwagi, a także sterować moim nastrojem 
i poczuciem pisarskiej wartości.

Wciąż można kontaktować się ze mną przez Messengera - moje zdjęcie profilowe to pomnik dwojga dzieci czytających książkę - a także na wszelkie sposoby udostępnione na tej stronie. 
A więc komentarz pod wpisem, formularz kontaktowy, e-mail, SMS oraz połączenie głosowe. 

Zapraszam więc do kontaktu wszystkie osoby zainteresowane moją twórczością lub odpłatnym wydaniem własnej książki w Wydawnictwie Inspiracje. Świadczę również usługi korektorskie dla autorów wydających książki samodzielnie lub we współpracy 
z innym wydawcą.



Tuż przed Wielkanocą, a więc w pierwszej dekadzie kwietnia ukaże się w postaci e-booka trzecia część Córki słońca, zatytułowana Miejsce początku, która będzie stanowiła - przynajmniej 
na tę chwilę - zamknięcie kiramskiego cyklu.

Jednocześnie, zainspirowana sugestią znajomej pisarki, iż ludzie w większości niechętnie korzystają z publikacji elektronicznych w postaci pdf-ów, ponieważ preferują odbiór treści zamieszczonych bezpośrednio na stronach internetowych, postanowiłam opublikować całość Miejsca początku na tym blogu, oczywiście podzieloną na nieduże fragmenty. 
W ten sposób cała książka zostanie na zachętę udostępniona za darmo. 
Oczywiście czytelnicy zainteresowani zwartym plikiem - czyli e-bookiem - będą mogli zakupić go ode mnie w cenie 10 zł, tak samo jak poprzednie tomy, albo w księgarni internetowej ebookpoint.pl w cenie 15 zł lub niższej promocyjnej (to jest ukłon w kierunku osób, które chętnie kupują w internecie, lecz nie mają zaufania do przelewania pieniędzy 
na prywatne konta bez żadnych gwarancji ze strony firmy).
Tylko recenzenci oraz czytelnicy, którzy podali hasło przy rozdaniach obu poprzednich części, otrzymają za darmo także trzeci tom.

Planuję także uruchomienie nowej, bardziej profesjonalnej strony poświęconej wydawnictwu oraz moim literackim pasjom, lecz nie nakreślam ram czasowych dla tego projektu. Przedkładam w tym wypadku jakość ponad szybkość działania. Tak więc strona może być gotowa już za kilka miesięcy, lecz równie dobrze dopiero za rok czy dwa lata. 
Nie wykluczam też dalszej promocji, zarówno tej skierowanej do grup czytelników, jak również indywidualnego potencjalnego odbiorcy, lecz jest to jeszcze kwestia do przemyślenia 
i dopracowania.


Wszystkie wydane do tej pory publikacje mojego autorstwa (a więc Zegar melodiiVairęWieżę ZapomnieniaCórkę słońca. Zderzenie światów oraz Córkę słońca. Prawo miłości) można znaleźć już na popularnym serwisie poświęconym literaturze Lubimyczytać.pl.

Dlatego proszę osoby posiadające tam konto o ocenienie przeczytanej książki oraz dodanie chociażby paru zdań recenzji 😃



Już za kilka dni pojawi się tutaj pierwszy fragment Miejsca początku. Zachęcam do trzymania ręki do pulsie i częstego zaglądania na aktualną stronę oficjalną Wydawnictwa Inspiracje 😊




sobota, 1 lutego 2020


Recenzja Przepaści Adriana Johna Kenzie


Przed paroma tygodniami wpadła w moje ręce książka (w postaci e-booka) autorstwa pewnego zaznajomionego pisarza. Chciałabym podzielić się dziś z Wami wrażeniami z tej czytelniczej przygody.

Przepaść to jak do tej pory zdecydowanie najlepsza powieść Adriana Johna Kenzie. Czas akcji to zaledwie jeden dzień i jedna noc, lecz to wystarczy, by w życiu głównego bohatera nic już nie pozostało takie samo. Książka zaczyna się stosunkowo niewinnie. Jest chłodny zimowy poranek, zaczyna padać deszcz, który dość szybko zmienia się w marznący śnieg. Zamożny i pewny siebie finansista o imieniu Steve wyrusza w podróż do bardzo ważnego klienta, z którym ma nareszcie podpisać umowę inwestycyjną. Przed wyjściem z domu czeka go jeszcze poważna rozmowa 
z żoną, właściwie kłótnia, która stanie się początkiem naprawdę feralnego dnia. To, co czeka 
na niego w drodze, przekroczy najśmielsze oczekiwania Steve'a, a właściwie nie dorówna jego najokropniejszym koszmarom...

Tak więc nie spodziewajcie się spokojnej powieści obyczajowej. W końcu Adrian John Kenzie nie pisze książek dla grzecznych dziewczynek. Mogłabym zakwalifikować 
Przepaść jako powieść akcji czy też powieść drogi, która stopniowo zmienia się w horror. Z tego względu odradzam ją czytelnikom o słabych nerwach. Z drugiej strony Adrian jest pisarzem na wskroś chrześcijańskim, co zobaczymy we wszystkich jego książkach... no, prawie we wszystkich. Za każdy czyn popełniony za życia trzeba będzie kiedyś odpowiedzieć, niezależnie od przekonań na temat religii i tego, jak wyobrażamy sobie nasz koniec. Po prostu przychodzi taki moment, gdy nie da się już dłużej naginać rzeczywistości do swojego widzimisię. Bo te same zasady będą obowiązywać wszystkich.




       Więcej o tej i innych książkach
       Adriana Johna Kenzie
       możecie przeczytać 

       TUTAJ


















Większość bohaterów tej powieści nie ma imion czy nazwisk. Wystarcza, że wiemy, kim są 
dla Steve'a. Żona, szef, prześladowca, dziewczyna z baru, dziewczyna z samochodu... to są ich „imiona. Przeczytałam gdzieś, że jest to konwencja narracji charakterystycza dla klasycznej baśni, takiej wywodzącej się z tradycji ludowej. Tylko główny bohater ma imię, najczęśniej znaczące - Kopciuszek, Śnieżka itp. - cała reszta stanowi tło, a akcja rozgrywa się tak naprawdę w psychice głównej postaci, pokazuje jej dojrzewanie, przechodzenie z jednego etapu życia 
do drugiego bądź jej upadek. Tak też jest i tym razem, Przepaść to taka współczesna baśń. Mamy dość czasu, by przyjrzeć się wszystkim zakamarkom duszy Steve'a. Powiedziałabym nawet, że poznajemy go lepiej niż byśmy sobie tego życzyli, ponieważ jego dusza jest jak wór kłębiącego się robactwa. A jednak były chwile, gdy z nim sympatyzowałam, szczególnie 
w momentach konfrontacji z jego wrogiem, stojącym jeszcze niżej pod względem moralnym prymitywnym osiłkiem bez żadnych ludzkich uczuć.

Przyznam także, że mogłabym nawet zgodzić się z wieloma spostrzeżeniami Steve'a dotyczącymi ogólnie życia, a zwłaszcza jego finansowej strony. Był on produktem świata, w którym niemal wszystko da się kupić za pieniądze, a bez nich jest się nikim, odpadem społeczeństwa nie zasługującym na szacunek. Być może w jakiejś innej rzeczywistości nie stałby się potworem. Nasz bohater nie wziął tylko pod uwagę, że za żadne pieniądze nie kupi dwóch rzeczy: życia 

i zbawienia. Pomimo kilku lepszych momentów i błyskotliwej inteligencji - ten człowiek to jednak dno.

Polecam tę książkę wszystkim, którzy nie boją się czytać o trudnych sprawach, kochają mroczne klimaty i zgłębianie tych ciemniejszych stron rzeczywistości. Jednym słowem, 
Przepaść to kawałek dobrej pisarskiej roboty, choć w obecnej formie wciąż wymaga lekkiego redaktorskiego szlifu.